ul. Nowoursynowska 159, 02-776 Warszawa, tel. +48 22 593 18 87, e-mail: wilw@wilw.waw.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Komunikat Prezesa Rady WILW

Szanowni Państwo

W związku z wprowadzeniem w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego oraz wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego zwracam się z prośbą o ograniczenie wizyt w Biurze Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej do niezbędnych oraz załatwianie wszelkich formalności drogą telefoniczną: 22 593 18 87 lub mailową: wilw@wilw.waw.pl

Jednocześnie informuję, że do odwołania,
Biuro Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej przyjmuje interesantów wyłącznie w dniach: wtorek, środa, czwartek,
w godzinach: 10.00-14.00.

Liczę na Państwa wyrozumiałość.

Prezes Rady Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej
lek. wet. Marek Mastalerek

Start Aktualności Opinie Sprawa Honoru

Sprawa Honoru

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

O umówionej porze do gabinetu weszło małżeństwo Holendrów zapisanych na konsultację ze szczeniakiem. Po wstępnych pytaniach i założeniu karty zapytałem o kopiowane u szczeniaka uszy. I wtedy właścicielka psa opowiedziała bardzo przykrą dla niej historię. Odwiedziła rodzimą (holenderską) klinikę weterynaryjną z tym samym szczenięciem kilka tygodni wcześniej by uzgodnić terminy odrobaczania i szczepienia. W miarę trwania wizyty w gabinecie przybywało personelu a wraz z nim ostrych słów pod jej adresem. Zażądano nazwiska i adresu lekarza, który dokonał kopiowania uszu u szczeniaka, straszono procesem i wysoką grzywną ją i lekarza. Uratowała się mówiąc, ze szczeniaka kupiła w Polsce i miał już kopiowane uszy. Wtedy nasłuchała się komentarzy na temat naszego kraju, naszych lekarzy weterynarii i naszego braku szacunku dla prawa. Dopiero wtedy zechciano zająć się psem i potraktować go jako pacjenta.
Opowiedziana mi historia zakończona została pytaniem, czy w Polsce takie zabiegi (kopiowanie uszu) są zgodne z prawem. Odpowiedziałem, ze od 1997 roku są zabronione ustawą o ochronie zwierząt. Zapytała wtedy, dlaczego więc szczeniak, którego wtedy kupiła w Polsce miał przycięte uszy? Odpowiedziałem, ze widocznie dlatego, ze w Polsce niektórzy lekarze nie obawiają się niczego łamiąc prawo. Sam spotykam się z podobnymi przypadkami nierzadko. Nazwiska (szczególnie jedno) lekarzy powtarzają się od lat te same i nic się nie dzieje mimo upływ czasu.
Ciekawe jak długo jeszcze fatalna opinia o naszym zawodzie w Holandii będzie miała uzasadnienie?


dr Adam Michał Janicki