ul. Nowoursynowska 159, 02-776 Warszawa, tel. i fax: +48 22 853 09 28, e-mail: wilw@wilw.waw.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Wprowadzanie danych z paszportu online do systemu Wet Systems

Szanowni Państwo,

Informujemy, że pod adresem https://wetsystems.org.pl/ został uruchomiony nowy system informatyczny „Wetsystems”, który umożliwia wpisywanie danych z paszportu do systemu przez lekarza weterynarii, który go wystawił. Nie ma więc konieczności wysyłania zwrotek do izb okręgowych. Do dnia 30.06.16 możliwe jest co prawda przekazywanie danych za pomocą zwrotek przesyłanych do izb okręgowych, ale zalecamy jak najszybsze rozpoczęcie pracy z systemem informatycznym, gdyż w pierwszym okresie dostępne będzie bezpłatne wsparcie techniczne firmy Zeto Koszalin pod numerem Infolinii:  94 34 73 900 wew. 1., z którego należy korzystać w razie trudności z obsługą programu w godzinach 8.00-16.00.

Od dnia 1 lipca 2016 r. paszporty będą wprowadzane do „Wetsystems” wyłącznie przez lekarzy weterynarii, którzy je wystawili, a zwrotki zostaną całkowicie wycofane!

Od dnia  1 lipca 2016 r istnieje obowiązek wpisywania do systemu wszystkich zabiegów (szczepienia, odrobaczania itp.) wpisywanych do każdego paszportu, także wystawionego wcześniej przez innego lekarza weterynarii!

W celu pierwszego logowania i zmiany hasła w „Wetsystems” należy skorzystać z instrukcji zawartej w załączniku „ dokumentacja na start” - plik w formacie PDF

Prosimy również o zapoznanie się z tekstem jednolitym pt.: Dobra praktyka wystawiania paszportów dla zwierząt towarzyszących przez uprawnionych lekarzy weterynarii

Aktualności

Apel w sprawie zgłaszania do powiatowych lekarzy weterynarii faktu zakupu świń na targowisku w gminie Sokoły, powiat wysokomazowiecki, województwo podlaskie

Email Drukuj PDF

Warszawa, dnia 12 sierpnia 2016 r.

 

 

 

Apel w sprawie zgłaszania do powiatowych lekarzy weterynarii faktu zakupu świń na targowisku
w gminie Sokoły, powiat wysokomazowiecki, województwo podlaskie

 

Główny Lekarz Weterynarii apeluje do wszystkich posiadaczy świń, którzy
w okresie od 11 lipca 2016 r. do dnia 12 sierpnia 2016 r. dokonali zakupu na targowisku w gminie Sokoły (powiat wysokomazowiecki, województwo podlaskie), nieoznakowanych świń bez wymaganych świadectw zdrowia, aby pilnie skontaktowali się z powiatowymi lekarzami weterynarii, nadzorującymi ich gospodarstwa lub z najbliższą lecznicą dla zwierząt.

 

Zgłoszenia te zapewnią możliwość zbadania zakupionych świń i mogą być kluczowe dla zahamowania rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń
w Polsce.

 

Ponadto, Główny Lekarz Weterynarii wzywa każdego posiadacza świń, który
w wyżej wymienionym okresie dokonał zakupu świń bez wymaganego oznakowania oraz świadectwa zdrowia, w jakimkolwiek innym miejscu sprzedaży niepodlegającym nadzorowi Inspekcji Weterynaryjnej, aby również niezwłocznie powiadomił o tym fakcie powiatowych lekarzy weterynarii lub z najbliższą lecznicę dla zwierząt.

 

Jednocześnie, Główny Lekarz Weterynarii stanowczo podkreśla i przypomina, że zakup zwierząt bez wymaganego oznakowania lub dokumentów albo
z niepewnego źródła, może doprowadzić do olbrzymich strat finansowych państwa, a tym samym strat, które zostaną poniesione przez wszystkich hodowców w Polsce.

Poprawiony: czwartek, 18 sierpnia 2016 13:33
 

Wspomnienie o prof. dr hab. Franciszku Kobryńczuku

Email Drukuj PDF

29 lipca 2016 roku zmarł prof. dr hab. Franciszek Kobryńczuk, nauczyciel wielu pokoleń lekarzy weterynarii, poeta, humanista, patriota.
Żonie i najbliższym składamy wyrazy głębokiego żalu i współczucia.

Zamieszczamy wspomnienie przyjaciela Profesora, dr. Dariusza Jaworka.


Prof. dr hab. Franciszek Kobryńczuk

naukowiec i poeta

Profesor Franciszek Kobryńczuk był postacią nieprzeciętną.  Całym swoim pracowitym życiem udowodnił, że czas który każdemu z nas jest dany można spożytkować mądrze, twórczo, a zarazem z pożytkiem dla społeczeństwa.

Życie miał niezwykłe co z jednej strony uwarunkowane było okresem w którym  żył z drugiej zaś - z osobowością i z charakterem jaki posiadał.

Urodził się bowiem w 1929 roku, do szkoły powszechnej chodził częściowo w wolnej Polsce częściowo  w Generalnej Guberni. Mieszkał we wsi graniczącej z terenami okupowanymi przez władze sowieckie. Pochodził z chłopskiej wielodzietnej rodziny i był dziesiątym, najmłodszym dzieckiem Marianny i Stanisława Kobryńczuków ze wsi Długie Grzymki w powiecie Sokołowskim.

Tuż po wojnie, gdy nastała władza komunistyczna sterowana z Kremla, a w lasach trwała opozycja, w gimnazjum do którego uczęszczał powstała młodzieżowa organizacja składająca się z uczniów gimnazjum, której przyświecały idee wolnej Polski. W krótkim czasie została ona zdekonspirowana przez bezpiekę i wielu uczniów mając zaledwie 14-18 lat trafiło do więzienia z długimi wyrokami, wśród nich również Franciszek. Po śmierci Stalina, po 6 latach więzienia ci, którzy przeżyli zostali wypuszczeni na wolność. Dzięki swojemu uporowi oraz zdolnościom zdał maturę jako ekstern i rozpoczął studia weterynaryjne w Warszawie.

Franek był moim kolegą z ławy akademickiej i początkowo nic nie zapowiadało naszej przyjaźni, która po latach okazała się taka piękna. Był najstarszym studentem z naszego rocznika i miał wyjątkową mądrość życiową, która wynikała chyba z jego przeżyć. Łączyła nas wspólna  nauka i poezja. Franek pisał piękne wiersze. Już jako student drukował swoje wiersze dla dzieci w Misiu i Świerszczyku. Z redakcjami był związany umowami i brał honoraria, co było niezwykle istotne dla jego studenckiego budżetu. Pod koniec studiów zorganizowaliśmy tradycyjną absolwencką szopkę  na której czytaliśmy swoje wiersze, pamiętam, że wiersz Franka „Studencka walizka” był  najlepszy i wywołał łzy w oczach naszych matek.

Pozwolę sobie go przytoczyć:

 

Matce wydarty z uścisku

i śmierci wydarty gwałtem,

jadę po życia urwisku

pociągiem, tramwajem, autem...

Przebywa ze mną podróże

tak zawsze miła i bliska,

pokryta łzami i kurzem

moja studencka walizka.

Matczyną ręką koszule

złożone z troską w niej leżą.

Pachną krochmalem, miłością,

dobrocią czystą i świeżą.

Co dzień otwieram z radością

te zamki bliskie, znajome.

To jakbym witał się z matką,

to jakbym witał się z domem.

Nieraz jej wnętrzu powierzę

uczucia szczere i czyste.

Tak lubię i kocham szczerze

moją ubogą walizkę.

Lecz nieraz w szarej godzinie

cichutko sobie zapłaczę,

że przecież to wszystko minie,

że w życiu będzie inaczej,

że poprzez małe szyb kratki,

dzień przyjdzie z czerwoną zorzą -

dzień, kiedy to już nie matki

ręce bieliznę w niej złożą.

 

Właściwie od absolwenckiej szopki zaczęliśmy naszą współpracę poetycką i pogłębiliśmy naszą przyjaźń. Poznałem wtedy przyszłą jego żonę, śliczną Jadzię Naumowicz. Franek był surowym recenzentem czytanych wierszy i wiele mnie nauczył, bo był już doświadczonym poetą. Pracując na Wydziale staraliśmy się być sobie pomocni na niwie naukowej jak tylko było możliwe. Pamiętam nasze wspólne wyjazdy do Białowieży na odstrzał żubroni dla pozyskania materiału do badań naukowych, przeważnie to było zimą we wspaniałej śnieżnej scenerii. Poza pracą naukową i dydaktyczną odskocznią od prozy życia oraz jako swoiste hobby były dla nas wiersze. Franek był pierwszym czytelnikiem i surowym recenzentem każdego mojego szykowanego do druku tomiku poezji za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. Latem jeździliśmy razem na działkę do Nadarzyna, gdzie własnoręcznie postawił drewniany domek i z dumą pokazywał okna – patrz mówił to okna z drewnianej chaty w której się urodziłem. Potrafił także rzeźbić z drewna ptaszki, które malował w odpowiednich kolorach i które mocował blisko domku na gałęzi. Bardzo kochał Podlasie, swoją małą ojczyznę gdzie się urodził, wiem, że powracał tam zawsze z nieukrywaną radością. Napisał dziesiątki wierszy poświęconych stronom rodzinnym – a wszystkie piękne! Tak jak ten fragment:

 

Bądź pozdrowiona Ziemio Podlaska

moja Ojczyzno, barwna Itako

od święta strojna, boś jaśnie pańska,

na co dzień chłopska, piękna jednako.

 

Na twoich polach, jak w sanktuariach,

Bóg nam co roku latem przemienia

pracę rolnika w zbożowe ziarna,

a żar słoneczny – na cud istnienia.

 

Franciszek Kobryńczuk opublikował 40 tomików wierszy, napisał słowa do czterech piosenek dla dzieci, a jego twórczość była materiałem do pięciu prac magisterskich.

Był człowiekiem niezwykle skromnym, a jednocześnie bardzo religijnym, wraz z żoną byli współzałożycielami Społecznego Komitetu budowy Muzeum i Pomnika Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Zuzeli.

Pobyt w więzieniu fatalnie wpłynął na jego zdrowie, i z tym miał kłopoty do końca życia. W ostatnich latach było coraz gorzej, pamiętam gdy zbliżał się jubileusz 50 lecia ukończenia studiów i postanowiliśmy opracować pamiątkowy album powiedział mi cicho - wiesz Darku - to na pewno ostatnia większa praca, którą wykonam. Uroczystość otrzymania złotych dyplomów odbyła się. Album pamiątkowy głównie dzięki jego ofiarnej pracy został wydany przez Warszawską Izbę Lekarsko-Weterynaryjną. Mam tą satysfakcję powiedział, że nikt jak dotąd takiego pięknego albumu nie wydał.

Już będąc na emeryturze odwiedzaliśmy się często - tak zupełnie rodzinnie. Były obiady niedzielne i imieniny w gronie przyjaciół i co ważne, co stało się rytuałem – to czytanie wierszy. Czytaliśmy na przemian swoje utwory, te najnowsze, a także  stare, ale ulubione i nasze spotkania miały nie codzienną oprawę poetycką jedyną w swoim rodzaju, którą później wszyscy wspominali.

W ostatnich miesiącach stan zdrowia bardzo się pogorszył. Pamiętam naszą ostatnią wizytę odwiedziliśmy go z moją żoną na ostatnim  piętrze na Bruna, już był leżący.

Patrz powiedział - my tu jak para gołębi w swoim gniazdku nad nami tylko niebo.

Do nieba mu było blisko i na pewno tam jest - jestem pewien - był dobrym człowiekiem i kochał ludzi.

Na pogrzebie w jego rodzinnych stronach w Ceranowie były tłumy. Uczniowie ze szkół, poczty sztandarowe, przedstawiciele miejscowych władz, domów kultury i klubów literackich. Uroczystości odbyły się w ślicznym kościele w pobliżu którego na cmentarzyku spoczął nasz nieodżałowany przyjaciel i mistrz.

Słowa pożegnania oraz charakterystykę dorobku naukowego wygłosiła Prof. dr hab. Marta Kupczyńska Kierownik Katedry Anatomii Wydziału Weterynaryjnego. Przedstawicielki  miejscowych klubów literackich w ciepłych słowach wspominały wyjątkową współpracę i opiekę jaką roztaczał szczególnie nad młodymi talentami.

Ja zaś pożegnałem swego kolegę i przyjaciela wierszem, którego fragment tutaj chciałbym przytoczyć:

 

Jestem pewien i nie mam wątpliwości,

że w Grzymkach tablica lub pomnik zagości,

że ziemia podlaska poetę wydała,

profesora anatomii – dla Podlasia chwała,

a dzieci idąc do szkoły, ten duży i mały,

czytając paluszkami będą wskazywały,

- to ten od wierszyków, profesor z Warszawy.

Każdy drogi Franciszku chciałby takiej sławy,

i będą także przyjeżdżać wycieczki

do miejsc, które opiewają Twe piękne książeczki

dla dzieci – co oprócz płynnego czytania

uczyć będą ojczystej ziemi miłowania.

Teraz poetów takich już nie ma,

co piszą piękne wiersze dla dzieci,

których do Brzechwy lub Tuwima

porównać można – Tyś poeta trzeci

to miejsce należy się Tobie

i niech ten laur Twą skroń ozdobi.

Bo byłeś wyjątkowy i każdy to przyzna

a symbole co miały dla Ciebie znaczenie

to nauka i poezja, Honor i Ojczyzna,

a także nadbużańskie wiosny i jesienie.

I wciąż będziesz obecny - tutaj między nami

swoją piękną poezją, swoimi wierszami.

 

Żegnaj przyjacielu, profesorze

i wspaniały poeto, żegnaj Franku !

 

Dariusz Jaworek

Poprawiony: czwartek, 18 sierpnia 2016 07:53
 

Komunikat Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej

Email Drukuj PDF

Komunikat Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w związku z planami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju wsi mającymi na celu likwidację Inspekcji Weterynaryjnej oraz utworzenie nowej Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności - plik w formacie PDF

Poprawiony: czwartek, 18 sierpnia 2016 07:34
 

Posiedzenie Rady WIL-W

Email Drukuj PDF

Informujemy, że najbliższe posiedzenie Rady Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej odbędzie się 13 września 2016 r.
Wszelkie wnioski kierowane do Rady WIL-W winny trafić do biura WIL-W
do 8 września 2016 r.

Poprawiony: czwartek, 18 sierpnia 2016 09:02
 

Wyznaczenie przez Głównego Lekarza Weterynarii dwunastego ogniska ASF

Email Drukuj PDF

Pismo Głównego Lekarza Weterynarii - plik PDF

Poprawiony: wtorek, 16 sierpnia 2016 10:50
 

Zatrudnię lekarza weterynarii

Email Drukuj PDF

Zatrudnię lekarza weterynarii w małym gabinecie weterynaryjnym w Falenicy. Nie wymagam ogromnego doświadczenia, ale potrzebna jest osoba, która samodzielnie radzi sobie z pacjentami i jest gotowa pracować na różne zmiany. Zainteresowane osoby proszę dzwonić pod numer 883 727 878, lub wysłać swoje CV na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

   

II Białowieskie Spotkanie Lekarzy Weterynarii Zwierząt Nieudomowionych

Email Drukuj PDF

Więcej informacji - plik w formacie PDF

Poprawiony: wtorek, 16 sierpnia 2016 07:07
   

Apel

Email Drukuj PDF

Po sygnałach napływających do Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej z Biura Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy na temat świadczenia usługi czipowania zwierząt przypominamy, że elektroniczne znakowanie zwierząt - zabieg mający na celu zapobieganie bezdomności zwierząt - to oprócz implantacji przez lekarza weterynarii transpondera, wprowadzenie stosownych informacji do odpowiednich baz przez samego lekarza weterynarii, bądź przez poinformowanego o takiej konieczności właściciela zwierzęcia.

 

NEFROLOGIA, UROLOGIA I PŁYNOTERAPIA MAŁYCH ZWIERZĄT

Email Drukuj PDF

Poprawiony: poniedziałek, 25 lipca 2016 12:35
 
Więcej artykułów…


Strona 1 z 19